Powinnam zacząć od napisania kilku słów o sobie... No i zaczęłam myśleć... to był zdecydowanie błąd! Analizowanie własnej osoby, potrafi być wielce dołujące... tak się stało właśnie w tym przypadku! Nie oszukujmy się, większość z nas, szczególnie kobiet, zwraca nadmierną uwagę na wygląd... A ja doszłam do kilku przykrych, dla mnie i otoczenia, wniosków: 1. Nie akceptuję ani jednego centymetra swojego ciała... z czego to wynika? Zapewne z faktu, że przez ostatnie kilka lat przytyłam baaardzo dużo. Częściowo przez niedoczynność tarczycy, ale w największym stopniu przez to, że przestałam o siebie dbać. Jestem leniem! 2. Jestem postrzegana jako osoba pewna siebie i zabawna... nic bardziej mylnego... po prostu śmieję się z siebie i ze swoich wad, zanim ktoś zrobi to pierwszy. Dystans do siebie? Nie... to tylko sposób na obronę. 3.Oczywiście jak statystyczna Polka, co roku w Sylwestra mam postanowienie, że schudnę i znowu będę piękna... znowu, bo przeglądając zdję...